wtorek, 18 października 2011

"-Nie lubie mocno pościelonej kołdry"


Nawet nie zdajecie sobie sprawy,jak bardzo możecie być ze mnie dumni-znalazłam kabel USB,naładowałam lustrzankę i...rozchorowałam się.Nie ma to jak jeść lody kiedy wiatr nawala ci w twarz z prędkością 500 km/h.Ahh nie mogę doczekać się zimy,moja ukochana zima.Najlepsza pora roku.To właśnie wtedy są święta,najwięcej wolnego,najwięcej osób choruje.Ja zwariuję w tym domu,matka mi karze wrócić do naturalnego koloru.Naturalnego BLONDU.Dobry Boże uchroń mnie.Nie dam się.Nie chcę wyglądać jak jakiś niewyżył.Słowo wymyśliła Monika,dziękuję.Zdjęcie powyżej jest typowym zdjęciem na facebook'a-zrobione za firanką i z góry.Lubię to.Chcę różowy kolor.Ale taki wytarty róż.Zabiją mnie. :)

niedziela, 2 października 2011

"Pomyśl o pięknym ogrodzie...-Ja nie myślę."

I znów zaniedbałam bloga,oh jak ja to kocham.W wakacje (już nie będę okłamywać) po prostu mi się nie chciało,blog dla mnie nie istniał wolałam realne życie.Jeździłam na rolkach,pływałam w basenie,milion grilli również było.Czyli jednym słowem mówiąc-zajebiste wakacje.Niestety już się skończyły i to w sumie dawno.Nie wiem co mam w sumie jeszcze powiedzieć oprócz "Bardzo przepraszam",no ale cóż.Potrzebuję nowego nagłówka.To znaczy ten jest ok ale jakby taki...pixelowaty.Czyli strasznie słaba jakość.Postaram się o jakiś nowy,ale nie obiecuję.